Centrum Rehabilitacji i Promocji Zdrowia ALTAMED ul. Katowicka 49, 43-400 Cieszyn

Witamina D Zdrowotne trio – synergiczne działanie witamin D3, K2 oraz soli magnezowej

Dzięki witaminie D3 magnez łatwiej wchłania się w organizmie, D3 z kolei nie powinna być przyjmowana bez witaminy K2. Razem tworzą trio, nie tylko do zadań specjalnych.

Witamina D to grupa rozpuszczalnych w tłuszczach steroidów, koniecznych do utrzymania właściwej gospodarki wapniowo-fosforowej w organizmie, a także prawidłowej struktury i funkcji kośćca. Jest ona prohormonem, czyli może przekształcać się na właściwą substancję aktywną hormonalnie, i tak z witaminy D3 po jej przekształceniu przez enzymy powstaje hormon – kalcytriol. Witamina D, zwłaszcza jej forma jaką jest witamina D3, powstaje pod wpływem energii słonecznej w głębszej warstwie komórek skóry – keranocytach, tworząc się z tzw. prewitamin. Proces ten zajmuje kilka godzin.

Plaga niedoboru witaminy D

Według badań brytyjskich naukowców około 1 mld ludzi na świecie cierpi z powodu zbyt niskiego poziomu witaminy D we krwi. Zwykle jest to związane z brakiem właściwego nasłonecznienia, bowiem wytworzenie witaminy D w 80% zawdzięczamy słońcu. Jednak to nie wszystko – niedostatki tej witaminy odkryto m.in. u ciężarnych Meksykanek, a przecież w tym kraju słońca nie brakuje.

Mniej witaminy D, więcej zapaleń

Jak dowiodły badania uczonych z University of Ulster, niedostatki witaminy D wywołują problemy z funkcjonowaniem systemu immunologicznego, zwłaszcza u osób powyżej 35. roku życia. Naukowcy poddali badaniu 957 Irlandczyków w różnym wieku – od 35. do 60. roku życia. Zbadali u nich poziom witaminy D i tzw. wskaźniki (markery) prozapalne, których wysoki poziom świadczy o tym, iż w organizmie toczy się jakiegoś typu infekcja. Odkryto interesującą zależność – niemal 40% badanych miało zaniżony poziom witaminy D i wysoki poziom markerów prozapalnych. Część z nich uważała się przy tym za zdrowych, a swoje dolegliwości – za przejściowe. Dokładne badania pozwoliły stwierdzić, że w ich organizmach rozwijają się dolegliwości reumatyczne, choroby krążenia, a nawet stwardnienie rozsiane. Jak zauważyła prowadząca badania dr Mary Ward, wyniki wskazały jednoznacznie, iż witamina D działa stymulująco na układ immunologiczny, który zwalcza dolegliwości zapalne. Jej niedostatek oznacza bowiem niską jego sprawność i rozwój choroby, początkowo nieujawniającej objawów.

Witamina D i choroby tarczycy

Badania wykazały także związek niedoboru witaminy D z rozwojem jednej z najtrudniejszych w leczeniu chorób tarczycy – choroby Hashimoto. Choroba ta jest jedną z najpowszechniejszych chorób kobiecych i najczęściej spotykanym schorzeniem tarczycy w USA i Europie. W USA chorych jest 1-1,5 osoby na 1000. Dane dla Europy są podobne. Wśród objawów Hashimoto wymienia się wahania wagi, depresję, manie, wrażliwość na chłód i gorąco, łatwe męczenie się, migreny, osłabienie mięśni, zaniki pamięci, oziębłość, niepłodność i wypadanie włosów. Naukowcy z Ankara University School of Medicine pracujący pod kierownictwem dr Nujena Culaka Bozkurta zbadali 180 pacjentów i pacjentek z niedoczynnością tarczycy i 180 osób z nowo zdiagnozowaną chorobą Hashimoto oraz 180 osób zdrowych. Zauważono, że u chorych kobiet poziom witaminy D jest zbyt niski, wynosił średnio 10 ng/ml (norma to 30ng/ml), podczas kiedy w przypadku chorych mężczyzn było to 19 ng/ml. Poziom witaminy D korelował także z wielkością tarczycy – im niższy tym była ona większa – oraz z poziomem dwóch istotnych w chorobach tarczycy przeciwciał – antyperoksydazy i antytyreoglobuliny. Naukowcy twierdzą, iż jest jednoznaczne, że spadek poziomu witaminy D, zwłaszcza jej formy D3, jest powiązany z chorobą Hashimoto i ma wpływ na jej rozwój. Jak zauważają naukowcy z Turcji: “Suplementacja
witaminą D, tam gdzie wytwarzanie jej jest trudne, czyli na obszarach o nikłym nasłonecznieniu jest konieczna i chroni przed powstaniem chorób tarczycy”

Przyswajalność.
Szczególnie polecane jest przyjmowanie witaminy D3 w postaci kropli z uwagi na lepsze wchłanianie do organizmu i mniejsze wydatkowanie energii na trawienie w żołądku.

Witamina D a zdrowie psychiczne

Według badań uczonych z Isfahan University of Medical Sciences w Iranie istnieje powiązanie pomiędzy poziomem witaminy D3 w organizmie a schizofrenią. Zespół, pracujący pod kierunkiem dr Ahmada Esmaillzadeha dokonał analizy 19 dużych projektów badawczych, w których usiłowano poznać przyczyny chorób psychicznych, głównie schizofrenii, ale i także nerwicy lękowej (cierpi na nią nawet 20% Polaków). Irańscy badacze sprawdzili, jaki poziom witaminy D miały we krwi osoby chore na te choroby oraz zdrowa grupa kontrolna. Jak się okazało, różnica była znaczna – poziom u chorych był niższy o 5,91 ng/ml i zawierał się między 10 a 15 ng/ml. Nieco mniejsza była różnica miedzy osobami zdrowymi i chorymi na zdiagnozowaną nerwicę  lękową – wynosiła ona ponad 4,2 ng/ml. Dodatkowo 65% chorych na schizofrenię miało znaczące deficyty witaminy D. Zespół dr Ahmada Esmaillzadeha razem z lekarzami klinicystami z Iranu przygotowuje pierwszy eksperymentalny program suplementacji witaminą D chorych na schizofrenię. Badacze mają nadzieję, że dzięki długotrwałemu podawaniu dużych dawek witaminy D i zmniejszeniu jej deficytu uda się przynajmniej złagodzić objawy choroby u pacjentów. Podobny program dotyczący pacjentów z nerwicą lękową już ruszył. „Wykazano już bezpośredni związek między niedostatkami witaminy D i depresją i część lekarzy, jak choćby lekarze szwedzcy, leczy już depresję podając duże dawki łatwo przyswajalnych form witaminy D i – o ile wiadomo z literatury – zaczyna osiągać pozytywne wyniki. Jest więc możliwe, że taka sama terapia da rezultat w przypadku chorych na nerwice lękowe i schizofrenię. Witamina D ma bowiem związki ze zdrowiem całego organizmu, czego dotąd nie doceniano”, stwierdza dr Esmaillzadeh.

Witamina D a inne choroby

 

W raporcie opublikowanym w Alternative Medicine Review zaprezentowano, że badania potwierdziły fakt znaczącego zmniejszania przez witaminę D (cholekalcyferol) śmiertelności z powodu niemalże każdej przyczyny, w tym  szczególnie tzw. chorób cywilizacyjnych. Końcowym wynikiem metabolizmu witaminy D jest hormon o cechach sekosteroidalnych, który to hormon posiada potężne zdolności naprawczo-homeostatyczne oraz plejotropowe  (wpływające na więcej niż jedną cechę ustroju naraz). Hormon ten modyfikuje więcej niż 200 ludzkich genów w wielu tkankach, co znaczy, że posiada tyle wariantów aktywności ile genów modyfikuje. Jednym z najważniejszych genów regulowanych przez witaminę D jest gen odpowiedzialny za produkcję katelicydyny, naturalnie powstającego antybiotyku o szerokim spektrum działania.

witd_schemat3

Witamina K2 – nie tylko dla zdrowego mózgu

Witamina K2 to potężny składnik odżywczy, i może być „brakującym ogniwem” w diecie, którego niedobór jest przyczyną wielu śmiertelnych chorób. Witamina K formalnie odkryta została w 1929 roku przez duńskiego naukowca Henrika Dama jako składnik niezbędny do krzepliwości krwi i została nazwana “Koagulationsvitamin” z tej nazwy wywodzi się skrót “K”. Wcześniej jednak zbieżność z obecnością witaminy K i dobrym zdrowiem zauważył legendarny dentysta Weston Price, który na początku XX wieku studiował stosunki między dietą a chorobami w różnych populacjach. Odkrył on, że diety z niektórymi nieprzetworzonymi przemysłowo produktami miały wysoką zawartość niezidentyfikowanego składnika pokarmowego, który zdawał się zapewniać ochronę przed próchnicą zębów i niektórymi chorobami przewlekłymi. Nazwał ten tajemniczy składnik odżywczy “Activator X”, który obecnie został uznany za witaminę K2.

Działanie witaminy K2

Główną funkcją witaminy K jest modyfikacja białek, w taki sposób, aby umożliwić im zdolność do wiązania wapnia. Dzięki temu witamina K “włącza” właściwości wiążące wapń u białek. Role witaminy K1 i K2 są zupełnie różne:  witamina K1 jest wykorzystywana głównie w wątrobie do pobudzania białek wiążących wapń zaangażowanych w krzepnięcie krwi, a witamina K2 jest używana do aktywacji białek regulujących umieszczenie wapnia w miejsca, gdzie jest on potrzebny.

Witamina K2 a choroby sercowo-naczyniowe

Witamina K2 zapobiegając osadzaniu się wapnia w naczyniach krwionośnych, może wspomagać profilaktykę chorób sercowo-naczyniowych. Jak pokazują badania (np. Badanie Rotterdamskie), pacjenci którzy spożywają najwięcej witaminy K2, mają mniejsze ryzyko na rozwój zwapnienia tętnic i mniejsze prawdopodobieństwo zgonu z powodu chorób sercowo-naczyniowych.

 

Paradoks wapniowy

Pacjenci cierpiący na osteoporozę posiadają szerokie blaszki wapnia w tętnicach, które zmniejszają przepływ krwi. Nadmiar wapnia w jednej części ciała (tętnice) i brak w innej (kości) – co może wystąpić nawet mimo uzupełniania wapnia. Głównym tego powodem jest niedobór witaminy K2, co prowadzi do znacznej utraty wartości biologicznej funkcji białek MGP, które najlepiej powstrzymują wapnienie naczyń krwionośnych.
Badania na zwierzętach wykazały, że zwapnieniu naczyń można nie tylko zapobiegać, ale i przywrócić naczynia krwionośne do normalnego stanu, zwiększając dzienne spożycie witaminy K2.

 

Efekt ochronnego działania witaminy K2 na zdrowie układu sercowo-naczyniowego potwierdzili, między innymi naukowcy z Department of Epidemiology & Biostatistics, Erasmus Medical Center z Rotterdamu w Holandii, którzy
w 2004 r. przeprowadzili badania na grupie 4807 osób. Wyniki ponad 10 lat obserwacji potwierdziły, że witaminy K2 w długim łańcuchu (od MK-7 do MK-9) odgrywają fundamentalną rolę w zapobieganiu nadmiernemu gromadzeniu
się wapnia w tętnicach.

Witamina K2 a osteoporoza

Witamina K2 uruchamia dwa białka zwane “białkami macierzy GLA” oraz osteokalcynę, które aktywnie wiążą wapń i przyczyniają się do budowy i utrzymania zdrowia kości. Jest także sporo dowodów opartych na kontrolowanych
badaniach, z których wynika, że K2 ma korzystne właściwości dla zdrowia kości.

Suplementacja K2 w Japonii
W Japonii oficjalnie zaleca się suplementację witaminy K2 w zapobieganiu i leczeniu osteoporozy. Długotrwałe badania na temat japońskich kobiet wykazały, że te przyjmujące suplementy z witaminą K2,
miały o wiele wolniejsze spadki gęstości mineralnej kości związanej z wiekiem. Z 13 prób tylko jedna nie wykazała znacznej poprawy zdrowia kości. Natomiast w siedmiu próbach klinicznych, w których badano złamania kości stwierdzono, że witamina K2 zmniejsza częstotliwość złamań kręgosłupa o 60%, złamań szyjki kości udowej o 77% i pozostałych kości o 81%.

Witamina K2 a cukrzyca

Jak pisze doktor J. Zięba drugim po kościach rezerwuarem witaminy K2 jest trzustka, czyli organ produkujący insulinę i przez to zarządzający jej poziomem we krwi. Aktywowana przez witaminę K2 osteokalcyna ma wpływ na poprawę tolerancji glukozy i zwiększoną wrażliwość komórek na działanie insuliny. Witamina K2 pomaga więc insulinie w wykonaniu jej pracy. Im szybciej obniży się poziom cukru tym lepiej. Nasz organizm broni się przed nadmiarem insuliny, ponieważ sprzyja on wystąpieniu wielu chorób łącznie z otyłością czy nowotworem.

Witamina K2 a reumatoidalne zapalenie stawów

Podobnie jak niedobory witaminy K2 powodują nadmierne działanie osteoklastów usuwających stare komórki z kości, tak samo dzieje się w przypadku stawów. Jak wykazały badania kliniczne prowadzone przez 2 lata przez japońskich naukowców z Nippon Medical School, zastosowanie witaminy K2 wraz z innymi lekami przeciw osteoporozie zabezpiecza stawy przed ich degeneracją.

Witamina K2 a Alzheimer

Najwięcej witaminy K2 jest zakumulowane nie tylko w trzustce, ślinie czy kości mostka, ale także w mózgu. Niestety z wiekiem ilość witaminy K2 ulega zmniejszeniu. Jak dowodzą badania odpowiedni poziom witaminy K2 może
zapobiec wystąpieniu choroby Alzheimera. Chorzy na Alzheimera mają zawsze bardzo niski poziom witaminy K2. Wykazano, że ma ona bardzo istotne znaczenie w sterowaniu zachowaniem wapnia w mózgu. Chorzy na Alzheimera mają w poważny sposób zaburzone procesy regulacyjne, którym podlega wapń w mózgu. Jak podaje Zięba niektórzy naukowcy uważają, że mózg osoby chorej na Alzheimera w pewnym zakresie przypomina organizm osoby chorej na  cukrzycę, jako że jej mózg nie używa glukozy we właściwy sposób. Czasami nawet nazywają to cukrzycą typu 3. Podanie insuliny choremu w znacznym stopniu poprawia jego stan zdrowia, stąd też wnioskuje się, że zwiększenie wrażliwości komórek mózgu na działanie insuliny, poprzez zwiększenie poziomu witaminy K2, pomaga zapobiegać, opóźnić lub nawet doprowadzić do zaniku symptomów Alzheimera. Ponadto w mózgu występuje substancja, która
zabezpiecza jego komórki przed zniszczeniem, sprzyja ich zdrowemu rozwojowi i prawidłowemu funkcjonowaniu, które uzależnione jest od odpowiedniej ilości witaminy K2.

Witamina K2 to sprawnie funkcjonujący mózg

Witamina K2 zapobiega powstawaniu w mózgu wolnych rodników. W mózgu występuje substancja, która zabezpiecza jego komórki przed zniszczeniem, sprzyja ich zdrowemu rozwojowi i prawidłowemu funkcjonowaniu, które uzależnione jest od odpowiedniej ilości witaminy K2. Ponadto, jak wykazują badania bostońskich naukowców ze szpitala dziecięcego, może zapobiegać powstaniu porażenia mózgowego i opóźniać rozwój padaczki u niemowlaków, o ile
matka zapewniła sobie odpowiedni jej poziom.

Witamina K2 a stwardnienie rozsiane

Jak pokazują badania, witamina K2 wpływa na prawidłowe tworzenie się warstwy izolującej nerwy – mieliny, która to u chorych na SM zostaje przerwana, powodując niekontrolowane odruchy – przeskoki. Mielina zostaje niszczona,
jak sygnalizują naukowcy, przez zbyt dużą lilość wolnych rodników.

Witamina K2 a zdrowie zębów

Naukowcy podejrzewają, że witamina K2 może mieć duży wpływ na zdrowie zębów. Dotychczas nie przeprowadzono  badań bezpośrednio na ludziach, ale na podstawie badań na zwierzętach i roli witaminy K2 w metabolizmie kostnym
uzasadnione jest założenie, że wpływa ona także na zdrowie zębów. Jednym z głównych białek regulujących zdrowie jamy ustnej są osteokalcyny (te same białka, które są kluczowe dla metabolizmu kostnego), które uruchamiają
mechanizm stymulujący wzrost nowej zębiny (zwapniałej tkanki pod szkliwem na zębach). Witaminy A i D również odgrywają ważną rolę i działają synergistycznie (wzmacniają swoje działanie, gdy są razem) z witaminą K2 .

Witamina K2 a profilaktyka nowotworowa

Wyniki dwóch badań klinicznych sugerują, że witamina K2 może redukować nawroty raka wątroby. Z kolei badanie obserwacyjne na 11.000 mężczyzn wykazało, że wysokie spożycie witaminy K2 jest związane z obniżeniem o 63%
ryzyka zaawansowanego raka prostaty. Inne badanie przeprowadzone na grupie ponad 24.000 kobiet i mężczyzn wykazało, że osoby z najwyższym spożyciem witaminy K2 miały prawie 30% mniejsze ryzyko zachorowania na chorobę
nowotworową niż osoby z najmniejszą średnią ilością jej  spożycia. Zauważono, że działa ona hamująco na wszystkie typy nowotworów płuc oraz prostaty i krwi.

Pokarmy bogate w witaminy K2

Niestety średnie spożycie tego ważnego składnika odżywczego jest bardzo niskie w nowoczesnej diecie. Witamina K2 występuje w niektórych środkach spożywczych pochodzenia zwierzęcego (jak jajka, sery) i w sfermentowanej
żywności, jest ona rozpuszczalna w tłuszczach co oznacza że niskotłuszczowe i „chude” produkty pochodzenia zwierzęcego nie mają jej prawie wcale.

Przyswajalność

Szczególnie polecane jest przyjmowanie witaminy K2 w postaci kropli z uwagi na lepsze wchłanianie do organizmu i mniejsze wydatkowanie energii na trawienie w żołądku.

 

Żywność pochodzenia zwierzęcego zawiera podtyp K2 MK-4, podczas gdy sfermentowanej żywność roślinna, taka jak natto i miso zawiera podtypy od MK-5 do MK-14, podtypy które pochodzą z fermentowanych roślin mają znacznie
dłuższy czas aktywności biologicznej w organizmie, niż te pochodzenia zwierzęcego, K2 MK-7 zawarta w natto jest aktywna nawet do 72 godzin, gdy K2 MK-4 tylko od 2 do 3 godzin.

Doskonały duet witamina D3 i K2

Witamina D3 odpowiada za regulację gospodarki wapniowej i fosforowej w organizmie, natomiast witamina K2 jest jej idealnym dopełnieniem – powoduje przekierowanie wapnia w odpowiednie miejsce, czyli do kości. Przy samodzielnej suplementacji w dużych dawkach witaminą D3 istnieje niebezpieczeństwo odłożenia się wapnia w tkankach miękkich np. nerkach, tętnicach (może prowadzić do zakrzepów i zawałów serca) lub innych organach naszego ciała. Witamina K2 przekierowuje wapń do kości, dodatkowo usuwając jego nadmiar np. z układu krwionośnego, zapobiegając w ten sposób jego zwapnieniu.

Sól magnezowa – nie tylko na nerwy

Magnez należy do najcenniejszych biopierwiastków, uznawany jest za cudowny minerał, a prof. Julian Aleksandrowicz nazywał go nawet „królem życia”, ponieważ pełni rolę regulatora czynności komórek. Działa on stabilizująco na
układ nerwowy. Uspokaja i odpręża zwiększając jednocześnie kondycję i wydajność mózgu. Wpływa pozytywnie na koncentrację i pamięć. Bierze udział w budowie błon komórkowych i decyduje o wydolności m.in.: układu kostnego,
nerwowego krążenia i trawiennego. Magnez zwalcza miażdżycę, wzmacnia układ odpornościowy, zmniejsza podatność na nowotwory, wzmacnia kości, zęby i paznokcie. Uelastycznia i zwiększa jędrność naszych tkanek miękkich.
Spowalnia procesy starzenia się. Pierwiastek ten działa rozkurczowo, obniża ciśnienie krwi, jest pomocny przy arytmii serca, przeciwdziała nadkrzepliwości krwi, tworzeniu kamieni nerkowych, złogów wapiennych i zmianom
zwyrodnieniowym kręgosłupa.

Przyswajanie magnezu

Jak pokazują wyniki badań, organizm najlepiej przyswaja magnez w formie chlorku magnezu, czyli soli magnezowej. W takiej postaci uczestniczy on w ważnych reakcjach enzymatycznych i jest aktywatorem nawet 320 enzymów w organizmie człowieka.

Działanie chlorku magnezu

Badania wykazały, że chlorek magnezowy jest nie tylko doskonałym źródłem magnezu, ale posiada szerokie spektrum w leczeniu wielu schorzeń. Chlorek magnezowy przynosi bardzo dobre efekty w leczeniu chorób zakaźnych,
stymulując białe ciałka, a tym samym cały system immunologiczny. Prof. Pierre Delbet prowadzący liczne i długotrwałe badania na temat wpływu i działania chlorku magnezu, zauważył efekty poprawy ogólnego stanu zdrowia
pacjentów, jak: wzrost energii, ustępowanie ogólnego osłabienia, a także poprawę stanów emocjonalnych i psychicznej równowagi. Efekty działania chlorku magnezowego zmotywowały prof. Delbeta do dalszych wnikliwych badań nad chlorkiem magnezu w leczeniu schorzeń: gastrologicznych, zapalenia jelita grubego, choroby woreczka żółciowego, chorób skórnych (trądzik, egzema, wysypki), hemoroidy, leczenie impotencji, przerostu gruczołu krokowego i profilaktyce nowotworowej.

Więcej magnezu – mniej raka

Profesor Delbet stwierdził jednoznacznie, że coraz mniejsza zawartość magnezu w naszym pożywieniu jest powodem wzrostu zapadalności na choroby nowotworowe. Delbet  wykazał zatem, że jest możliwe zmniejszenie częstotliwości
występowania guzów poprzez regularne zażywanie chlorku magnezu. Naukowiec utrzymywał, że sól ta mogła być pomocna także i z terapeutycznego punktu widzenia, ponieważ okazało się, że jest ona w stanie spowalniać rozwój guzów u zwierząt laboratoryjnych. W zmniejszaniu zawartości magnezu w żywności Delbet widział główną przyczynę zwiększenia się przypadków raka i twierdził, że powód tego niedostatku tkwi w naszej zbyt obfitującej w mąkę diecie oraz w zaprzestaniu stosowania gruboziarnistej soli morskiej, a przede wszystkim w błędach popełnianych w rolnictwie, w szczególności poprzez stosowanie nawozów, które zasadniczo i niebezpiecznie zmieniają równowagę mineralną gleby (a zatem także i uprawianych na niej roślin).

Magnez a inne schorzenia

Prof. Delbet wykazał, że chlorek magnezu poprawia stan paznokci i włosów, zwiększa odporność na toksyczne  działania środków znieczulających i może poprawić stan pacjentów cierpiących na różne schorzenia wywoływane alergiami, takimi jak katar sienny, pokrzywka, różnego rodzaju świądy (także i hemoroidy), a nawet na opuchliznę Quincke’a. Chlorek magnezu wydawał się także wywoływać dobry efekt „przeciwko starzeniu” ponieważ wykazano, że jest w stanie prowadzić do polepszenia (czy wręcz zapobiegać) w różnego rodzaju zaburzeniach typowych dla  wieku starszego (przy przeroście prostaty, impotencji, zaburzeniach mózgowych i krążeniowych). Ponadto, stosując go miejscowo w postaci kremu udało się uzyskać pociemnienie (chociaż niezupełnie) włosów i zarostu, które latami posiwiały, tak jak i też udało się odbarwić brązowe plamy na skórze, które często występują u osób starszych. Badania prof. Delbeta kontynuował doktor Neveu, który z czasem rozszerzył zakres stosowania chlorku magnezu. Zwiększał on podawanie dawki w ramach eksperymentalnego leczenia dwóch straszliwych w owych latach chorobach zakaźnych: w kokluszu i w polio, uzyskując w tym nadzwyczajne wyniki: praktycznie 100% wyleczeń (jeżeli leczenie podejmowano bardzo wcześnie) oraz bardzo krótki czas wyleczenia (w zaledwie 2-3 dni), które, co także ważne, nie pozostawiały trwałych śladów.

Połączona moc magnezu i witamin

Stosowanie suplementów diety zawierających chlorek magnezu, witaminę D3 i K2, sprzyja uzyskaniu optymalnego działania, niezbędnego dla utrzymania zdrowych  kości i stawów. Przy obecności witaminy D3 magnez łatwiej
wchłania się w organizmie, a D3 i K2 to nierozerwalny duet. Razem tworzą więc zgrane trio.

Barbara Fołda